Koniec z garściami tabletek. Rewolucja na rynku suplementów.

Większość z Was wie, że korzystam miesiąc w miesiąc z asortymentu Prozis. Tak naprawdę bardzo długo czekałem na markę, która spełni moje wszystkie oczekiwania. Prozis rozwija się nieprawdopodobnie i to kwestia czasu jak będzie dominować na naszym rynku. Na innych już to robi. Do tej pory nie znalazłem na rynku firmę z suplementami i odżywkami, która by mnie do siebie przekonała. Od produktów zaczynając na promocji i wizerunku marki kończąc. Nie moje klimaty, te wszystkie firmy dla koksów.

Dodatkowo nie polecam, ani nie namawiam do czegoś, czego sam nie stosuję lub pod czym bym się nie podpisał. Z tych właśnie względów, po tym jak wpadłem na Sundose, zastanawiałem się jak pogodzić to z Prozis z którym jestem związany.

Sam pomysł Sundose podoba mi się nieprawdopodobnie i uważam, że kierunek marki to jest właśnie to do czego będzie dążył rynek. Każdy jest inny i każdy potrzebuje innych rozwiązań. Dodatkowo napisze szczerze, że mam już dość zażywania garści tabletek. Codziennie nie muszę już słyszeć również od Iwony: „Grzesiek, przygotuj mi tabletki…”. Teraz ktoś robi to za nas.

Kolejne sprawa jest taka, że mniej więcej wiem jak się suplementować. Witaminy, minerały, kwasy, probiotyki i adaptogeny. Wiem ile, jak często, kiedy przerwać, jak długo. Jednak nie każdy posiada taka wiedzę. Tak naprawdę ja również nie czuję się mocny w sposobach brania na przykład probiotyków. Wiem natomiast, że wszystko zaczyna się od żołądka i jest to bardzo ważne. Dlatego rozumiem, jak ktoś może czuć się w tym wszystkim pogubiony.

Czy warto się suplementować?

Zacznijmy od tego, że nie chodzi wyłącznie o popularne suplementy. To słowo to skrót myślowy, a poniżej zobaczycie, co jest przygotowywane w Sundose.

Tak, warto się „suplemenotwać”. Szczególnie jeśli trenujemy lub po prostu prowadzimy aktywny tryb życia. Nigdy nie miałem tyle energii jak teraz, ale również nigdy nie dbałem o wszystko co potrzebuje mój organizm do prawidłowego funkcjonowania. Dlatego jestem przekonany, że każdy powinien zadbać przynajmniej o podstawy. Nie żyjemy w ciepłych krajach, nie prowadzimy bezstresowego życia na plaży z czystym powietrzem. Potrzebujemy wsparcia.

Czym jest Sundose?

To zestaw witamin, minerałów, anty-oksydantów, probiotyków oraz kwasów Omega 3. Tak naprawdę to podstawy. Nie ma w zestawie adaptogenów, jednak to po pierwsze pewnie kwestia czasu, a po drugie nie każdy i nie przez cały czas może je brać.

Zestaw jest przygotowany w formie proszku do wypicia. Dodatkowo 3 tabletki z kwasami, których nie można podać w formie proszku. Wszystko zamknięte w 30 saszetkach.

Sundose ma w miarę krótką datę do spożycia, ze względu na brak konserwantów i innych szkodliwych substancji. Należy również trzymać go w lodówce. Jednak bez obaw, poza nią również wytrzyma do dwóch tygodni. Chodzi o to, aby jakość była jak najlepsza, a tego składu nie chronią żadne dodatkowe substancję.

Proces zamawiania.

Zaczynamy od wypełnienia wywiadu medycznego. Przygotujcie się na to, że nie trwa on krótko. Trzeba poświęcić na niego chwilę czasu. Jeśli mamy natomiast potrzebne badania, to również możemy przesłać je do Sunodse. Ja nie miałem. Dlatego po rozmowie z dietetykiem klinicnzym z Sundose, dostałem zestaw badań, które powinienem wykonać. Super sprawa.

Telefon od dietetyka klinicznego.

Po wypełnieniu wywiadu, system określa wstępnie skład suplementacyjny. Jednak póniej dostajemy również telefon od dietetyka klinicznego Sundose, który wypytuje nas jeszcze o parę rzeczy.

Musze szczerze przyznać, że na początku, razem z Iwoną myśleliśmy, że 199 zł za zestaw na miesiąc to sporo. Jednak po przejściu całego procesu zamawiania, później telefonie i mailach oraz stworzonych profilach, jednogłośnie stwierdziliśmy, że to świetna cena. Na końcu wpisu kod -50 zł dla Was.

Spersonalizowany zestaw tylko dla Ciebie.

Teraz popatrzcie na to, jaka dzieje się magia. Z zewnątrz nie wygląda to tak super, jak wewnątrz. Sundose na podstawie zebranych informacji przygotowuje raport zdrowotny. Opisuje poszczególne składowe i podpowiada, co można zrobić lepiej.

Tutaj z przymrużeniem oka. Bez przesady, nie mam żadnej nadwagi 😉 Może nie jestem w szczytowej formie, ale trenuje codziennie i jest naprawdę dobrze. Ok, przyznaje się, wszystkie poniższe zalecenia są prawdziwe w 100%. Tak, powinienem jeść mniej słodyczy, pić zielone koktajle. W wywiadzie niestety będziecie musieli przyznać się do wszystkiego. Powodzenia 😉

Rzeczywisty skład Sundose.

Tutaj jest największa magia. Zobaczcie co dostajecie w zestawie i ile jest za Was ogarnięte. Dosłownie szok. Suplementowałem się każdego dnia, jednak do pewnego momentu, nie byłem w stanie zadbać o wszystko. Tutaj jest inaczej.

Pierwsze wrażenia.

Po tym całym procesie, kontakcie z Sundose, wymianie informacji i przygotowaniu mojego składu byłem pewny, że to produkt, którego chce używać. Sama produkcja musi chwilę potrwać bo na ten moment wszystko jest przygotowywane ręcznie przez rzeczywistych ludzi w Polsce. Dlatego musicie uzbroić się w jakieś 4 dni cierpliwości. Po tym czasie dostaniecie swoje 30 saszetek na każdy dzień. Zalecane jest wypijanie ich rano do śniadania. Jednak ja jestem na IF, dlatego wypijam Sundose z pierwszym lub którymś z kolei posiłków. Tak aby całość przyswoiła się jak najlepiej. Oczywiście korzystam z cateringu Pomelo (od niedawna na diecie vege), co też zostało odnotowane w Sundose. Na pewno mam lepiej przygotowane posiłki niż zwykły Kowalski, co skutkuje innym składem Sundose.

Jestem po paru dniach stosowania Sundose. Na pewno w styczniu napiszę jeszcze jeden wpis, zawierający więcej naukowych dowodów na to, że w większości supplementujemy się źle i nie mamy o tym pojęcia. Ten wpis powstał po to,a by przybliżyć Wam cały proces i odkryć trochę to, co jest niedopowiedziane.

Na pewno będę stosował Sundose. Nie chce wrócić do masy tabletek i zastanawiania się co dziś mam zażyć. Oczywiście skład Sundose nie jest taki sam przez cały czas. Chodzi o to aby z miesiąca na miesiąc udoskonalać zestaw i odpowiadać na twoje potrzeby.

Znalazłem kolejną firmę, która odpowiada mi ideologicznie, rozwiązuje problem i jest dostosowana do mnie, mojego trybu życia oraz potrzeb. Dodatkowo za projektem stoją osoby, które znam, więc tym bardziej mogę śmiało stwierdzić, że rozwój, który jest jednym z moich głównych wartości, będzie postępował z miesiąca na miesiąc. Bardzo chętnie będę to obserwował.

Z powyższych względów mam dla Was zniżkę -50 zł na Wasze zamówienie. Wystarczy, że wpiszecie uniwersalny kod „zyjmocno” z którym, Wy moi czytelnicy już zetknęliście się nie raz.

Wyjątkowy Newsletter

Wysyłam go kilka razy do roku.

Kolejny będzie w styczniu!