3 części garderoby bez których nie idę na trening

CrossFit to nie tylko ciężkie treningi i mordercza walka z ciężarami, to również community, satysfakcja z siebie i swojego progresu, oraz gadżety, które wspomagają i uatrakcyjniają całą tą zabawę. Coraz częściej każdy z nas wchodzi na salę z pełnym workiem dodatków. 

Dla mnie ogromne ważne jest to, żeby gadżety oraz odzież na trening były nie tylko ładne, ale i funkcjonalne. Dlatego poniżej przedstawiam Wam moje 3 części garderoby bez których nie idę na trening.

Pierwszym i najważniejszym z nich jest bielizna sportowa – dobrze dobrany biustonosz jest kluczowym elementem garderoby treningowej, bo niesamowicie podnosi komfort ćwiczeń. Dbając o całe ciało i trenując by poprawić jego kształt pamiętajmy również o piersiach. Składają się one tkanek, naczyń krwionośnych i limfatycznych, kanalików mlekowych oraz więzadeł Coopera, które usytuowane są w skórze otaczającej pierś i co najważniejsze – odpowiadają za ich jędrność! 

Jeśli nasz biust nie będzie odpowiednio ustabilizowany, to podczas wszystkich ćwiczeń będzie nadmiernie się ruszał, a to doprowadzi do osłabienia więzadeł i tym samym do jego obwisania. Żeby móc cieszyć się kształtnym biustem jak najdłużej, stanik sportowy jest moim numerem jeden treningowej garderoby. 

Drugim jej elementem są skarpetki. Pełnią dwie ważne funkcje – po pierwsze podnoszą komfort treningu, a po drugie świetnie uzupełniają treningową stylizację.

Najważniejsze jest to, by wybrać odpowiednią firmę – taką, która produkuje skarpetki z najwyższej jakości bawełny i której produkty są na tyle elastyczne, że pozwolą na komfortowe dopasowanie się stopy. Ja wybieram oczywiście skarpetki Stance, bo oprócz wyżej wymienionych atutów mają również fenomenalną technologię odprowadzania wilgoci i cyrkulacji powietrza, co pozwala zadbać o skórę stóp. Odpowiedniej jakości skarpety chronią również przed odciskami i powodują, że skóra stopy w odpowiedni sposób dostosowuje się do buta.

Do tego, jak twierdzi sam producent – dają +10 do PR’ów! Mają mnóstwo ciekawych wzorów, które można dopasować do absolutnie każdej treningowej stylizacji. Teraz wybór odzieży do treningu jest naprawdę niesamowity. Stancy dostaniecie w Unbroken Store, link pod wpisem.

Ostatnim elementem MUST HAVE na treningu jest coś niesamowicie małego, drobnego, ale jednocześnie ogromnie podnoszącego komfort trenowania – GUMKA DO WŁOSÓW! Tak, trening bez tego maleństwa jest koszmarem – DU`s, bieganie czy burpees stają się po tysiąckroć łatwiejsze, kiedy związane włosy nie zasłaniają nam świata podczas ich wykonywania. 

Nie widziałam jeszcze specjalnych gumek do włosów z przeznaczaniem treningowym, oprócz tych na głowę, więc czekam na taką nowość.

 

A co Wy zawsze musicie mieć ze sobą na treningu?