Mr. Pancake w Krakowie

[neuvoo_jobroll]

Kiedy usłyszałem, że Mr. Pancake powstał w Krakowie, wiedziałem, że jeden z moich sobotnich „cheatmeal”, musi mieć miejsce właśnie tam. Tym bardziej, że Mr. Pancake, nie oferuje tylko i wyłącznie placków, ale również burgery!

Tekst, będzie przebiegał tak, jak czas tam spędzony. Na początku zajęliśmy miejsca na zewnątrz, gdzie jest naprawdę spory ogródek. Są leżaki, są kanapy z palet. Mr. Pancake, to nie tylko miejsce, żeby coś zjeść, ale można tu naprawdę miło spędzić czas.

 

mr pancake krakow ogrodek

 

Oczekiwanie na burgera, którego zamówiłem pierwszego, nie trwało zbyt długo. Dobrze, że miejsce oferuje pomniejszoną wersję, o ile dobrze pamiętam 120 g. Wiedząc, że zjem jeszcze olbrzymi deser, postanowiłem być ostrożny. Jak zawsze, wybrałem klasyka.

Burger

Burgerowi daleko do ideału, jakim jest oczywiście Gruba Buła (recenzja tutaj). Jest to raczej prosty, nieskomplikowany burger, zrobiony na szybko. Jednak nawet taki, jeśli jego przygotowanie i jakość będzie na odpowiednim poziomie, będzie smaczny. Najważniejsze jest mięso, do którego nie mogę się przyczepić. Dobrej jakości. Smakowało. Ser roztopiony na mięsie, czyli tak jak być powinno, a bułka przypieczona, nie chłonie wszystkiego jak gąbka. Parę prostych rzeczy i mamy smacznego prostego burgera. Jedynie do czego mogę się lekko przyczepić to zbyt duża ilość ketchupu, ale to kwestia poboczna. Nie wiem jak jest z innymi burgerami, gdzie jest więcej składników, jednak jeśli podstawa jest dobra, to również powinny być smaczne.

Fryty

Smakowały jak domowe, dobrze przypieczone. Chrupkie na zewnątrz, miękkie w środku. Wszystko ok.

 

mr pancake krakow burger

 

Czekając na deser, po naszej prawej stronie zauważyliśmy kosz. Przy nim piłki. Można skorzystać. Super sprawa. Jak pisałem wyżej, nie tylko zjesz, ale możesz spędzić trochę czasu ze znajomymi. Ogródek jest naprawdę przyjemny, a co zabawniejsze, zaraz obok jest wegańska restauracja, więc Ci bardziej dbający o linie i nie jedzący mięsa, również znajdą coś dla siebie.

 

mr pancake krakow kosz

 

Na pancaka, czekaliśmy już dość długo. Jednak zamówień było naprawdę sporo, a dziewczyny miały mnóstwo roboty. System oznaczania stolików, wymaga, według naszej opinii, lekkiego dopracowania. Szczególnie przy bardzo dużym ruchu, który ma miejsce w weekendy, czyli wtedy kiedy odwiedziliśmy Mr. Pancake.

 

mr pancake krakow bar

 

Mr. Pancke, to również Bifor. Miejsce gdzie można zamówić alkohol i gdzie odbywają się cykliczne imprezy. Więcej na fanpage miejsca tutaj.

 

mr pancake krakow sala

 

I nadszedł czas na główną atrakcję, czyli pancake. Zamówiłem wersję Oreo, chyba najpopularniejszą, gdyż cały czas wychodziły z kuchni. Na pewno, należy zwrócić uwagę na fakt, że można zamówić nie tylko skomponowane placki, ale również samemu coś skomponować. Opcji jest naprawdę wiele, a karta wcale nie jest taka mała. Wydaję mi się, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Oreo zabójca

Byłem bardzo głodny i w zasadzie, zaraz po wyjściu pojechaliśmy do znajomych na grilla, gdzie jadłem dalej, jednak placek mnie zabił. Placek jak placek, był dobry. Lody Oreona górze, również. Najlepsza było polewa Oreo, którą wciągnąłem całą. Same placki mnie zatkały. Zdecydowanie, nie ma mój gust tak dużo ciasta. Na pewno znajdzie się ktoś kto je uwielbia i zje całość. Dla mnie za dużo. Trzy placki w zupełności by wystarczyły i następnym razem tak właśnie złożę zamówienie.

 

mr pancake krakow oreo

Podsumowując, miejsce dla miłośników placków, jednak Ci, którzy za nimi nie przepadają, również znajdą coś dla siebie. Oferta jest bogata, a i kombinacji i możliwości jest wiele. Są też, na przykład placki w wersji z boczkiem oraz jajkiem. Burgerowi w swojej skali burgerów przyznaję 4 sztangi na 5 możliwych, gdzie 5 należy do Grubej Buły.

Miejsce godne polecenia! Wpadajcie, zagrajcie w kosza, wciągnijcie burgera i zagryźcie go słodkimi plackami!

Mr. Pancake & Bifor

Otwarte: 11:00 – 1:00

ul. Dolnych Młynów 10

Kraków, tel. 690 869 247

Fanpage

Słyszeliście, że prowadzę podcast na Soundcloud? Co tydzień będę starał się zapraszać nowe osoby, nie tylko ze świata sportu. Pierwszy odcinek był z Gabrysią Miagała, pierwszą Polską w CrossFit Games. Jeśli chcesz wesprzeć podcast, dorzuć symboliczną 5-tkę, na sprzęt, na który zbieram tutaj.

 

Zapraszam również do zapisywania się do newslettera (link), w którym nie częściej niż raz na tydzień, wysyłam najnowsze wpisy, podcasty oraz promocje, kody zniżkowe i akcje dla czytelników bloga. 

Wyjątkowy Newsletter

Wysyłam go kilka razy do roku.

Kolejny będzie w styczniu!